0 walce Dawida z olbrzymem Goliatem
DZIEJE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU
Dr. Schuster.
Poznań - 1862r.
52. 0 walce Dawida z olbrzymem Goliatem.
Filistynowie zebrawszy się, wyciągnęli znowu z wojskiem przeciw Izraelitom. Którzy stali na górze z tej strony, a Izraelici stali na górze z drugiej strony; dolina zaś w środku była miedzy nimi. I wyszedł olbrzym z obozu Filistyńskiego, imieniem Goliat. Był on nie tylko wyższego wzrostu niż zwyczajni ludzie, ale przytem nadzwyczajnie mocny. Przyłbicę miedzianą miał na głowie, a w pancerz łuszczasty ubierał się, centnar przeszło ważący. I nakolanki miedziane miał na goleniach; a puklerz miedziany okrywał ramiona jego; a oszczepisko oszczepu jego było jako nawój tkacki. I stanąwszy, wołał na hufce Izraelskie: 'obierzcie z siebie męża, a niechaj wyjdzie ze mną na pojedynek. Zabije mię, to będziemy waszymi niewolnikami; lecz jeźli ja przemogę, i zabiję go, wy będziecie niewolnikami naszymi, i będziecie nam służyć. ' Wróciwszy do swoich do obozu, chwalił się, mówiąc: 'jam się dziś urągał z hufców Izraelskich. ' A powtarzał to Filistyn ów rano i wieczorem przez czterdzieści dni; usłyszawszy też Saul i Izraelici tacowe mowy, zdumiewali się i lękali bardzo.
Gdy trzej starsi bracia Dawidowi poszli ze Saulem na wojnę, wrócił się Dawid napowrót do domu od Saula, aby pasł trzodę ojca swego w Betleem. Rzekł tedy Izai do niego: 'bież do obozu do braci swoich, a dowiedz się, jeźli im się dobrze wiedzie. ' Wstał tedy Dawid rano, i poszedł do braci swoich, jako mu przykazał Izai. Gdy on jeszcze rozmawiał z nimi, wyszedł Goliat z obozu Filistynów, i urągał się z Izraelitów. Usłyszawszy to Dawid, zawołał: 'cóż to za Filistyn, który śmie urągać hufcom Boga żyjącego?'* A stanąwszy przed Saulem, rzekł mu: 'niech przeto nikt odwagi nie traci. Ja sługa twój pójdę, a spotkam się z Filistynem. ' I rzekł Saul do Dawida: 'nie możesz się mu oprzeć, ani się z nim spotkać, boś ty młodzieńczyk, a ten mąż waleczny od młodości swojej. ' Rzekł tedy Dawid do Saula: 'pasałem trzodę ojca mego, a przyszedł lew albo niedźwiedź, i porwał barana z pośrodka trzody, goniłem za nimi, biłem je, wydarłem zdobycz z paszczęki ich; a gdy się na ranie rzucili, uduszałem i zabijałem ich. Teraz pójdę, i odejmę hańbę od ludu naszego. Pan, który mnie wyrwał z przemocy lwa i z przemocy niedźwiedzia, ten mię wybawi z ręki Filistyna tego. I rzekł Saul do Dawida: 'Idź, a Pan niech z tobą będzie.
Oblókł potem Saul Dawida w zbroję swoją, i włożył hełm miedziany na głowę jego, i ubrał go w pancerz. Dawid nie mógł w tem ubraniu chodzić, bo nie był go zwyczajny. Złożył je przeto, wziął kij, i obrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumyka, włożył je w torbę pasterską, wziął procę w rękę, i wyszedł przeciw Filistynowi. A gdy Filistyn wejrzał, i obaczy! Dawida, rzekł pogardliwie: 'a bom ja to pies, że ty idziesz do mnie z kijem? Chodź sam do mnie, a dam ciało twoje ptastwu powietrznemu, i zwierzowi ziemskiemu. ' I rzekł Dawid do Filistyna: 'ty idziesz do mnie z mieczem, oszczepem i puklerzem; a ja idę do ciebie w imię Pana zastępów, Boga hufców Izraelskich, z których żeś urągał. Skoro powstał Filistyn i przybliżał się, pospieszył się Dawid, i bieżał na spotkanie przeciw niemu, Ściągnąwszy rękę swą do torby, wyjął spiesznie kamień, rzucił go z procy, i uderzył Filistyna tak mocno w czoło, że utknął kamień w czole jego, i padł tenże twarzą swą na ziemie. Przybieżał Dawid, stanął nad Filistynem, wziął miecz jego, dobył go z pochwy, i uciął głowę jego. A widząc Filistynowie, że umarł z nich najmocniejszy, uciekli. Izraelici gonili ich, pozabijali wielu, i rzucili się na obóz ich biorąc z niego, co było lepsze.
53 0 miłości Jonaty a nienawiści Saula ku Dawidowi.
Gdy się wracał Saul z Dawidem, który zabił Filistyna, do domu swego, wyszły niewiasty ze wszystkich miast Izraelskich naprzeciw nim z bębnami i gęślami, śpiewając: ' poraził Saul tysiąc, a Dawid dziesięć tysięcy. ' I rozgniewał się Saul bardzo; krzywem tedy okiem patrzył na Dawida od onego dnia i na potem. Na drugi dzień popadł duch zły Saula, a Dawid grał przed nim na arfie. Saul rzucił oszczep, ktory trzymał w ręku, ku Dawidowi, rozumiejąc, że go nim przybije do ściany. Ale Dawid uchylił sie, i uniknął ciosu. Po czasie niejakim odprawił Saul Dawida od siebie, i uczynił go hetmanem nad tysiącem mężów, i przyobiecał dać mu swą córkę Michol za żonę, jeźli zabije stu Filistynów. Lecz Saul myślał przez to podać Dawida w ręce Filistynom. Ale Dawid pobił z Filistynów dwieście mężów, i był Dawid miłowany od wszego.
A Saul tem więcej jął sie bać Dawida, rozumiejąc, że pragnie tronu jego, i stał się nieprzyjacielem Dawidowi po wszystkie dni. Nienawiścią pałając ku niemu, rozkazał nawet synowi swojemu, imieniem Jonatas, i wszystkim sługom swoim, aby zabili Dawida. Ale Jonatas, ktory Dawida miłował bardzo, i uroczysty związek przyjaźni z nim zawarł, ostrzegł go przed tą zgubą. Rzekł on ieszcze do ojca swego: 'niegrzesz Królu przeciw słudze twemu Dawidowi, boć on nie zgrzeszył przeciw tobie, a czyny jego są dla ciebie bardzo pożyteczne. Wystawił umyślnie na niebezpieczeństwo życie swoje,
